Zmarł Henryk Walendowski, członek założyciel Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności w Poznaniu

Niech Cię przygarnie Chrystus uwielbiony

On wezwał Ciebie do Królestwa Światła,

Niech na spotkanie w progach Ojca domu

Po Ciebie wyjdzie litościwa Matka ….

Z ogromnym smutkiem żegnamy

Henryka Walendowskiego

oddanego działacza – założyciela Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności,

który zmarł po długiej chorobie 10 maja 2020 r. w wieku 84 lat.

Był Prezesem Stowarzyszenia Budowy Pomnika Wypędzonych w Poznaniu,

wybitnym specjalistą kamieniarstwa,

więźniem niemieckiego obozu przesiedleńczego Lager Poznań- Główna,

wypędzonym z rodziną do Generalnej Guberni,

honorowym członkiem Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych

wielkim patriotą Polski i Poznania,

który przez lata z wielkim zaangażowaniem

walczył o pamięć o ofiarach II wojny światowej,

Pogrzeb odbędzie się 19 maja 2020 roku o godzinie 12:30 na cmentarzu komunalnym na Junikowie w Poznaniu. 

Rodzinie

składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Prof. Stanisław Mikołajczak, prezes

oraz

przyjaciele ze Społecznego Komitetu

Odbudowy Pomnika Wdzięczności w Poznaniu

ROZMOWA z prof. Stanisławem Mikołajczakiem prezesem Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności w Poznaniu

27 lipca minęła 100 rocznica aktu poświęcenia narodu polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, przed nami 100 rocznica Cudu nad Wisłą i 100 rocznica powstania inicjatywy budowy Pomnika Wdzięczności w Poznaniu.

– Wszystkie te wydarzenia związane są z niepodległością Polski. Niepodległość Polski jest ściśle związana z działaniami patriotycznymi, a działania patriotyczne z wiarą katolicką Polaków. Między tymi wszystkimi czynnikami zachodzi bardzo ścisły związek. Ostatnie dwa stulecia w historii Polski naznaczone są usilnymi staraniami Polaków o odzyskanie wolności dla swojej Ojczyzny oraz utrzymanie uzyskanej niepodległości. Do tych działań pobudzał naszych rodaków patriotyzm przeniknięty wiarą katolicką. Przywiązanie do wartości, jakie daje wiara było siłą i otuchą w walkach toczonych o niepodległość. Akt ofiarowania Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa wspaniale to wyraża.

Innym wyrazem tej zażyłej miłości do Boga i Polski jest poznański Pomnik Wdzięczności.

– Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu to trzeci po pomniku grunwaldzkim i Grobie Nieznanego Żołnierza najważniejszy pomnik II RP. Czcił on pamięć Wielkopolan, którzy polegli w powstaniu wielkopolskim. Gdy powstawał ścierały się dwie koncepcje. Jedną była budowa kościoła wotywnego, który nie mógł ostatecznie powstać. Drugą była zrealizowana koncepcja pomnika, w centrum którego stanęła prawie 5,5 metrowa figura Chrystusa Króla odlana z brązu. Chrystus obecny w pomniku poświęconym Wielkopolanom jak w soczewce skupia związek wiary i patriotyzmu w sercach Polaków. Tym samym dziękowano Sercu Pana Jezusa i Opatrzności Bożej za to, że w wyniku I Wojny Światowej wszyscy trzej zaborcy Polski przegrali i powstały warunki do odtworzenia państwa polskiego.

W Polsce Pomnik Wdzięczności  jest jednym z ważniejszych pomników, ale w Poznaniu Najważniejszym?

– Pod tym pomnikiem odbywały się zarówno uroczystości religijne jak i patriotyczne: Msze św., zjazdy kombatantów, a ciszył się taką sympatią, że stał się sercem Poznania. Stało się tak na przekór dawnym władzom okupacyjnym. Poznań jako stolica prowincji państwa pruskiego miał na zawsze zostać germański. Odwieczną przynależność do Prus miał potwierdzać Zamek Pruski ukończony w 1911 roku, stojąca obok siedziba znienawidzonej przez Wielkopolan Hakaty, dalej opera niemiecka, która w statucie miała zapisane, że nie będzie w niej słowa po polsku, oraz Akademia Pruska, a w środku stał pomnik Bismarka, usunięty w 1921 roku. Tak naznaczone dominacją germańską miejsce wybrano dla pomnika upamiętniającego zrywy patriotyczne Polaków. Pomnik Wdzięczności odmienił to miejsce i sprawił, że poznaniacy je pokochali. Z tego powodu, ale przede wszystkim dlatego, że upamiętniał zwycięskie powstanie wielkopoilskie po agresji w 1939 roku Niemcy go wysadzili. W sercach poznaniaków żył długo dłużej, w wielu do dziś.

Dlaczego więc tego pomnika nie ma w III RP?

– To rzecz dla mnie zupełnie niezrozumiała. Demokratycznie wybrane władze Poznania podtrzymują decyzje dawnych okupantów. Przywódca Kraju Warty podjął decyzję o zburzeniu pomnika, by zatrzeć symbol  przypominający o przynależności Poznania do Polski i patriotyzmie Wielkopolan. Jak można to utrzymywać w mocy? Wybudowany w latach siedemdziesiątych Pomnik Powstańców Wielkopolskich nie zyskał sympatii lokalnej społeczności. Przedstawia on Powstańców jako ludzi świeckich, co mija się z prawdą historyczną i wrażliwością mieszkańców mających w pamięci Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pomnika upamiętniającego odzyskanie niepodległości w 1918 roku nic nie może zastąpić.

Jest nadzieja że pomnik zostanie odbudowany?

– Nadzieja nie gaśnie. Przemijają władze i prezydenci miast, ale idea wolnej Polski jest trwalsza niż lewicowe ideologie. Idea ta przetrwa i ludzie, którzy za nią oddali życie zostaną uhonorowani. Nawet jeśli nie w tym samym miejscu, to Pomnik Wdzięczności wróci do naszego miasta. Przy akceptacji ks. abpa Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski , wskazaliśmy już odpowiednie miejsce przy al. Jana Pawła II. 

Co odbudowa pomnika może wnieść w postawę młodego pokolenia?

– Pomnik jest potrzebny, by w widoczny sposób przypominał o tym, że prawdziwy polski patriotyzm zakotwiczony jest w wierze. Spoglądając na niego, uczestnicząc w organizowanych przy nim spotkaniach idea wolnej Polski okupionej krwią naszych przodków będzie ożywiała  młode pokolenie. Pomnik Wdzięczności nadal powinien pełnić funkcję patriotyczno wychowawczą i religijną. W tym pomniku tkwi wielki potencjał kształcenia kolejnych pokoleń, zwłaszcza, że jest on bardzo estetyczny i ładny.

Przenikający do nas libertynizm z zachodu stara się rozdzielić Kościół od państwa. Czy możemy jeszcze wrócić do tej jedności o której mówił Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa.

– Nie ma innego kraju europejskiego, w którym wszyscy członkowie rządu kończąc rotę przysięgi wypowiadają słowa: „tak mi dopomóż Bóg”. To daje nam nadzieję, że można odbudować postawę, z jaką powstańcy wielkopolscy walczyli o niepodległość, postawę, w której patriotyzm i wiara są nierozerwalnie splecione. Z tym trzeba jednak dotrzeć do młodego pokolenia, a temu służyć może odbudowa Pomnika Wdzięczności. Rocznica zwycięskiej walki z bolszewikami w 1920 roku jest wspaniałą okazją, by zastanowić się nad przesłaniem płynącym z poznańskiego pomnika z figurą  Serca Pana Jezusa w centralnym miejscu.

Dziękuję za rozmowę. 

Niezwykły dar ! Niecodzienna aukcja wspaniałych obrazów na rzecz odbudowy Pomnika Wdzięczności !

Akademicki Klub Obywatelski im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu organizuje charytatywną aukcję obrazów, z której część przychodu wesprze inicjatywę odbudowy Pomnika Wdzięczności. Aukcja odbędzie się w piątek, 3 stycznia, o godz. 19:00 w Muzeum Archidiecezjalnym przy ul. Lubrańskiego 1.

ZAPRASZAMY!

Ideą aukcji jest przeznaczenie 25 % zysku z licytacji od każdego obrazu na wsparcie odbudowy Pomnika Wdzięczności. Aukcja ma charakter otwarty, ceny są informacjami jawnymi, podawanymi podczas aukcji. Szczegóły zawarte są w regulaminie Aukcji Charytatywnej, która nazywa się „Noworoczny Pokłon dla Pomnika Wdzięczności”. Wszystkie obrazy są oryginałami znakomitych autorów w technikach olej, akwarela, itd. Wiek obrazów kształtuje się od 20 do 100 lat ich autorami są cenieni malarze m.in. Skupin, Wasiołek, Jakubowska czy Bulewski. W galerii fotografii prezentujemy zdjęcia obrazów, które będą do nabycia w czasie aukcji. Chętnych do wzięcia udziału w aukcji prosimy o wydrukowanie zaproszenia i zabranie je ze sobą na aukcję .

Regulamin aukcji i zaproszenie dostępne pod linkami oraz na stronie ako.poznan.pl

Wszystkie obrazy to oryginały w atrakcyjnych cenach wywoławczych (zakup gotówką na miejscu), których cena z roku na rok zapewne będzie rosła. Aukcja okraszona będzie muzyką w wykonaniu znanych artystów m.in. Michała Marca (tenor) oraz Wandy Marzec (fortepian).

Prosimy o zapoznanie się z Regulaminem Aukcji, który jest integralną częścią niniejszego zaproszenia.

Chętnych do wzięcia udziału w aukcji prosimy o wydrukowanie zaproszenia i zabranie je ze sobą na aukcję .

Regulamin aukcji i zaproszenie dostępne są na stronie ako.poznan.pl

O 80. rocznicy zburzenia Pomnika Wdzięczności i o tym, dlaczego nie udaje się go odbudować w TVP 3 Poznań

Dlaczego tuż po zajęciu Poznania w 1939 r. Niemcy natychmiast zburzyli Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa zwany Pomnikiem Wdzięczności ? W jaki sposób się to stało? Kiedy i w jaki sposób wysadzili dolomitowy korpus Pomnika, dlaczego figurę Chrystusa wyrzucili na śmietnik, a potem przetopili na armatnie kule? Jaka była symbolika zburzonego Pomnika, dlaczego po 7 latach działalności Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności nie udało się go odbudować ? Na te i inne pytania odpowiadali przedstawiciele Społecznego Komitetu Odbudowy pomnika Wdzięczności w Poznaniu w programie „Wielkopolska Warta Poznania” emitowanego 8 listopada 2019 r. w 80. rocznicę zburzenia Pomnika Wdzięczności. W programie wzięli udział : dr Jolanta Hajdasz, wiceprezes SKOPW, prof. dr hab. Jan Skuratowicz, członek Zarządu SKOPW, Tadeusz Kieliszewski z Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Archidiecezji Poznańskiej, członek SKOPW oraz Stanisław Grzesiek, artysta – plastyk, autor albumu o Pomniku Wdzięczności. Obejrzyj cały program – jest tu : https://poznan.tvp.pl/45250220/08112019

Niezwykłe słowa o naszym Pomniku Wdzięczności w homilii proboszcza katedry warszawskiej ks. prałata Bogdana Bartołda w czasie homilii podczas Mszy św. z okazji miesięcznicy smoleńskiej z udziałem m in. Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego ! Te słowa poszły na nas całą Polskę !

Niezwykłe słowa o naszym Pomniku Wdzięczności padły w homilii proboszcza katedry warszawskiej ks. prałata Bogdana Bartołda. Była to homilia wygłoszona w czasie Mszy św. z okazji miesięcznicy smoleńskiej z 10 listopada 2019 r. Wzięli w niej udział m.in. prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki . Bardzo za te słowa dziękujemy ! Te słowa poszły nas całą Polskę !

Ks. prałat Bogdan Bartold powiedział :

Jak to  wyczytałem w zapiskach księdza Prymasa Wyszyńskiego : wkrótce po odzyskaniu przez Polskę niepodległości jako wotum wdzięczności za wolność narodu został wzniesiony w Poznaniu Pomnik Serca Jezusowego.  Tak o nim napisał wtedy ksiądz Prymas. Jak wyrósł on z serca narodu,  tak stał się dla nas wszystkich symbolem nie tylko zjednoczenia państwa,  ale także jego zaślubin z Sercem Pana naszego Jezusa Chrystusa i gdy przyszło na Polskę straszne doświadczenie drugiej wojny światowej wkraczający do Polski Niemcy wysadzili ten symbol odzyskanej niepodległości– tak  napisał Ksiądz Prymas Wyszyński.  Padł w gruzy Pomnik Wdzięczności, a ze spiżu postaci Chrystusowej wydarto złote serce wotum wdzięcznej Polski . Jakże straszna była wymowa tej zbrodni ! Jakże pouczająca ! Wróg wiedział, co jest mocą narodu polskiego,  wiedział że naród bez serca żyć nie może  ! Wiedział, że serce naszego narodu jest w sercu Boga,  a moi drodzy, co się dzieje dzisiaj ? Sięgnąłem do informacji na temat tego Pomnika Wdzięczności  i co przeczytałem? Otóż dla niektórych ten pomnik nadal pozostaje niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha . Ks. abp Stanisław Gądecki powiedział tak:  idzie o to, jaka ma być przyszła Polska,  na jakich wartościach ma się opierać . Blokowanie odbudowy Pomnika Wdzięczności w godnym  dla Poznania miejscu jest smutnym symbolem dzisiejszych czasów  – powiedział hierarcha i tak sobie pomyślałem,  a czy my tutaj w Warszawie zapomnieliśmy, jakie były trudności i ile stwarzano przeszkód aby upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej ?  Jakie proponowano miejsce i lokalizację, po to tylko,  żeby były niewidoczne i żeby nie zaistniały w przestrzeni publicznej, bo mówiono, że ją zaburzą, szczególnie na Krakowskim Przedmieściu i w jego okolicach. Czyniono wszystko, żeby ofiara ich życia poszła w zapomnienie w imię jakiejś szatańskiej intrygi i kalkulacji ! Tak bardzo nękano się prawdy . Chciałoby się powiedzieć do mieszkańców Poznania: wytrwałości ! Bóg da siłę i moc i da zwycięstwo!  Wierzymy, że Pomnik Wdzięczności w Poznaniu w godnym miejscu będzie stał. O to też się będziemy modlić.

10 listopada 2019 r. Zapis transmisji w TV Trwam z Mszy św. z Bazyliki Archikatedralnej w Warszawie p.w. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny jest tu : https://www.youtube.com/watch?v=qmKREqQgh_w&feature=youtu.be&t=1793

Nasz pomnikowy motyw pojawia się w 29 minucie nagrania. Zresztą całe kazanie mocne ! Warto posłuchać ! Przewodniczenie i homilia: Ks. Prał. Bogdan Bartołd, proboszcz bazyliki archikatedralnej w Warszawie .

Symbol chrześcijańskiego i polskiego ducha. Mocna homilia arcybiskupa Stanisława Gądeckiego w 80-lecie zburzenia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu

Z inicjatywy Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności w Poznaniu w sobotę 9 listopada w kościele p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Floriana w Poznaniu odbyła się ekspiacyjna Msza św. za profanację , jaką było zburzenie przez Niemcy Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w październiku i listopadzie 1939 roku.

Abp Stanisław Gądecki przypomniał tragiczne i przerażające dla ówczesnych mieszkańców Poznania okoliczności zburzenia Pomnika oraz podkreślił, że także dzisiaj są ludzie, dla których odbudowany pomnik byłby „niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha”. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podczas modlitwy ekspiacyjnej w 80. rocznicę zburzenia przez hitlerowców Pomnika Wdzięczności przypomniał, że obecne władze Poznania, którego prezydentem jest Jacek Jaśkowiak, „blokują odbudowę pomnika”. „Blokowanie odbudowy Pomnika Wdzięczności w godnym dla Poznania miejscu jest smutnym symbolem dzisiejszych czasów. Krótko mówiąc, idzie o to, jaka ma być przyszła Polska, na jakich wartościach ma się opierać” – mówił abp Gądecki. Metropolita poznański przypomniał, że monument poświęcony w 1932 r. przez kard. Augusta Hlonda był wotum wdzięczności za odzyskanie przez Polskę niepodległości. „Poznański pomnik projektu architekta Lucjana Michałowskiego, mający postać łuku triumfalnego, robił duże wrażenie swoim monumentalnym rozmiarem i bogatą ornamentyką. W latach 30. minionego wieku ten pomnik stał się sercem miasta Poznania, odbywały się przy nim liczne uroczystości religijne i patriotyczne, u jego stóp modlili się poznaniacy i goście odwiedzający miasto” – mówił abp Gądecki. Od początku II wojny światowej pomnik stał się w oczach najeźdźców na tyle niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha, że Niemcy postanowili go natychmiast zburzyć. „Nim jednak do tego doszło, w okolicach pomnika dyżurowały hitlerowskie bojówki, które biły przyklękających przed Chrystusem przechodniów, nie odpuszczając nawet tym, którzy choćby uchylili przed statuą czapkę” – mówił abp Gądecki. „Figurę przetopiono na kule armatnie. Z figury Chrystusa wyrwano szczerozłote serce, dar wielkopolskich matek. Poznaniacy byli przerażeni tą profanacją” – przypomniał działania hitlerowców metropolita poznański. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że profanacja oznaczała odebranie pomnikowi świętego charakteru.„Profanacja jest obrazą Boga, dlatego należy dokonać aktu przebłagania. Zazwyczaj gest ekspiacji oznacza modlitwę o to, by Pan Bóg dał winowajcy łaskę skruchy i nawrócenia. Winowajcy jednak już nie żyją. Syn zginął w wypadku samochodowym, ojciec został powieszony” – mówił abp Gądecki, nawiązując do losów namiestnika Rzeszy w Kraju Warty Arthura Greisera i jego syna Eckhardta, który osobiście nadzorował zniszczenie pomnika. „Nasza ekspiacja polegać więc będzie na wynagradzaniu Bogu – poprzez uczynki pokutne, modlitwę, post, jałmużnę lub służbę potrzebującym – za grzechy tych Niemców, którzy zniszczyli Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa. Na wynagradzaniu Bogu za grzechy tych wszystkich, którzy dzisiaj mają tego samego, bezbożnego ducha” – mówił abp Gądecki.

Po Mszy św. wypełniający kości kościół wierni odmówili Litanię do Serca Pana Jezusa , a potem obecne na Mszy św. delegacje składały kwiaty przed figurą Chrystusa z odbudowywanego Pomnika . W imieniu parlamentarzystów kwiaty złożył poseł Tadeusz Dziuba, kwiaty złożyli także przedstawiciele wojewody poznańskiego oraz minister Jadwigi Emilewicz, a także m.in. delegacja Społecznego Komitetu Odbudowy pomnika Wdzięczności, Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Poznańskiego Klubu Gazety Polskiej im . gen. Aleksandra Błasika i Klubu Gazety Polskiej z Nowego Tomyśla. W wygłoszonym przed Pomnikiem Wdzięczności przemówieniu prof. Stanisław Mikołajczak , przewodniczący Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności powiedział m.in. „Jest smutną i upokarzającą dla nas wszystkich okolicznością to , iż władze Poznania nie zezwoliły nawet na postawienie tej figury na cokole. Tu przy kościele p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Floriana przy ulicy Kościelnej figura jest przechowywana jako materiał budowlany, bo tak bardzo władze Poznania bały się, by nie pojawił się w naszym mieście nowy pomnik religijny. Ale my nie poddamy się i nadal będziemy robić wszystko, by ten Pomnik w Poznaniu odbudować – powiedział prof. Mikołajczak, a zebrani odpowiedzieli mu oklaskami.

Poniżej cały tekst homilii abpa Stanisława Gądeckiego wygłoszonej w czasie Mszy św. w 80-lecie zburzenia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu 9 listopada 2019 r.

W dniu dzisiejszym gromadzimy się na Eucharystii, w osiemdziesiątą rocznicę zburzenia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu. W takich okolicznościach cisną się na usta słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (Pwt 6,4-5).

Każdy z nas potrzebuje odniesienia się do serca, do jakiegoś ‘centrum’ życia, źródła prawdy i dobroci, z którego może czerpać w zmieniających się różnych sytuacjach i trudach codzienności. Każdy z nas, gdy przystaje w ciszy, potrzebuje poczuć nie tylko bicie własnego serca, ale – jeszcze głębiej w swoim wnętrzu – pulsowanie niezawodnej obecności, wyczuwalnej zmysłami wiary. Potrzebuje realnej obecności Chrystusa, czyli „Serca świata”. Spoglądając w to ‘Serce świata’ – pisał św. Jan Paweł II – „serce człowieka uczy się poznawać prawdziwy i jedyny sens własnego życia, uczy się swego przeznaczenia, rozumienia wartości prawdziwie chrześcijańskiego życia, uczy się strzec przed ułomnościami ludzkiego serca, łączenia synowskiej miłości wobec Boga z miłością bliźniego. Tak oto — a jest to prawdziwe zadośćuczynienie, którego oczekuje Serce Zbawiciela — na ruinach nienawiści i przemocy będzie mogła powstać cywilizacja Serca Chrystusa” (Orędzie do Towarzystwa Jezusowego, 5 października 1986 r.;  L’Osservatore Romano, wyd. polskie 10/1986, s. 25). W ten sposób na ruinach nienawiści i przemocy będzie mogła powstać cywilizacja Serca Chrystusowego .

1.    BUDOWA POMNIKA

Zrozumieli to polscy biskupi, gdy – w obliczu bolszewickiego najazdu w 1920 roku wydawało się, że dla Polski nie ma już żadnego ratunku – zgromadzeni na Jasnej Górze oddali naszą Ojczyznę Najświętszemu Sercu Jezusa (27.07.1920). W odpowiedzi na to ówczesny papież Benedykt XV – w liście do kardynałów Aleksandra Kakowskiego i Edmunda Dalbora – napisał: „Zaiste powzięliście zamiar najpożyteczniejszy, jak nigdy; cóż bowiem można wynaleźć zbawienniejszego w tym przewrocie wszechrzeczy, jak wzmożenie miłości Pana Jezusa, który stanowi obronę i mocną podstawę każdej Rzeczypospolitej”.Temu zintensyfikowaniu miłości do Boga i Ojczyzny służyło później wzniesienie pomnika Najświętszego Serca Jezusowego w Poznaniu. Poznańska inicjatywa nie była zresztą w tamtym czasie odosobniona. Była ona fragmentem ogólnonarodowego zrywu wdzięczności dla Serca Bożego. Idea budowy zrodziła się w 1920 roku na Zjeździe Katolickim, a urzeczywistniona została – po 12 latach – w roku 1932. Społeczeństwo Poznania, Wielkopolski i Kresów Zachodnich II RP zebrało fundusze i ufundowało ten pomnik.

Został on odsłonięty dnia 30 października 1932 roku. Sama uroczystość odsłonięcia miała imponujący przebieg. Owej jesiennej niedzieli Poznań przybrał niezwykle odświętny wygląd. Udekorowane domy, girlandy na ulicach. Dzień rozpoczął się od nabożeństw we wszystkich kościołach miasta. Po ich zakończeniu rzesze wiernych skierowały się na plac przed zamkiem, szybko wypełniając go po brzegi i wszystkie przyległe do niego ulice. U stóp pomnika i dookoła postaci Chrystusa przyciąga oczy powódź zieleni i kwiatów i las barwistych sztandarów – relacjonował wtedy „Przewodnik Katolicki”.

Uroczystościom przewodniczył prymas kard. August Hlond w asyście licznych biskupów, setek księży, posłów, senatorów, władz miasta i województwa poznańskiego, przedstawicieli dziesiątek organizacji katolickich, samorządowych, gospodarczych i młodzieżowych oraz wojska. Odsłonięciu pomnika towarzyszyły fanfary i salut z 21 salw armatnich. Goście uroczystości byli pod głębokim wrażeniem rozmachu, powagi i siły tej uroczystości.
Poznański pomnik – projektu architekta Lucjana Michałowskiego – mający postać łuku triumfalnego, robił duże wrażenie swoim monumentalnym rozmiarem i bogatą ornamentyką. Na przedniej stronie dominowała – sześciometrowej wysokości – postać Najświętszego Serca Pana Jezusa, wykonana z brązu w Zakładach Cegielskiego. Na pomniku zaś widniał napis: Sacratissimi Cordi – Polonia Restituta (Najświętszemu Sercu – Odrodzona Polska).
W latach 30. minionego wieku ten monument stał się sercem miasta Poznania. Przy nim odbywały się liczne uroczystości religijne i patriotyczne. U jego stóp modlili się poznaniacy i goście odwiedzający to miasto. Latem 1937 roku Poznań gościł Międzynarodowy Kongres Chrystusa Króla. Plac przed pomnikiem był wówczas naturalną scenerią dla nabożeństw i uroczystości towarzyszących temu doniosłemu wydarzeniu.

Na podwójną rolę tego monumentu zwrócił później uwagę święty Jan Paweł II podczas spotkania z młodzieżą w Poznaniu w 1997 roku: „Tu, na tym miejscu, na placu Adama Mickiewicza, stał kiedyś pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa – widomy znak zwycięstwa Polaków odniesionego dzięki wierze i nadziei. Pomnik był wzniesiony w 1932 roku ze składek całego społeczeństwa, jako wotum dziękczynne za odzyskanie niepodległości. Odrodzona Polska skupiła się przy Sercu Jezusa, aby z tego źródła miłości ofiarnej czerpać siłę do budowania przyszłości Ojczyzny na fundamencie Bożej prawdy, w jedności i zgodzie”.

2.    ZBURZENIE POMNIKA

Z tego też względu okupanci postanowili go zburzyć. Nim jednak do tego doszło, w okolicach pomnika dyżurowały hitlerowskie bojówki, które biły przyklękających przed Chrystusem przechodniów, nie odpuszczając nawet tym, którzy choćby uchylili czapkę przed statuą.
Burzenie pomnika rozpoczętego w połowie października 1939 roku i trwało jeszcze w listopadzie. Niszczeniem kierował osobiście Eckhardt Greiser, syn niemieckiego wielkorządcy Kraju Warty Arthura Greisera. Wokół burzonego pomnika ustawiono maszty ozdobione w hitlerowskie flagi, aby akcji burzenia nadać narodowosocjalistyczną oprawę. Niemcy użyli kilofów, młotów i świdrów pneumatycznych oraz ładunków dynamitu. Natomiast do wywożenia gruzu wykorzystali Polaków chwytanych na ulicach miasta. Niszczenie pomnika nie było łatwe. Sama rzeźba Chrystusa osadzona mocno na postumencie długo stawiała opór. W końcu jednak założono powróz na szyję Chrystusa i wywleczono figurę za ciężarówką na śmietnisko a potem przetopiono na kule armatnie. Przedtem jednak z figury Chrystusa wyrwano szczerozłote serce, dar wielkopolskich matek.

Poznaniacy byli przerażeni tą profanacją. Powszechnie wyrażano opinie, że sprawców tak haniebnego czynu nie ominie kara. Kiedy kilka miesięcy później – w wypadku samochodowym pod Międzychodem – zginął Echardt Greiser, po wojnie powieszono Arthura Greisera, ludzie dostrzegali w tym palec Boży.

„Padł ‘Pomnik Wdzięczności’ w gruzy, a ze spiżu postaci Chrystusowej wydarto złote serce, wotum wdzięczności Polski. Straszna jest wymowa tej zbrodni i jakże pouczająca. Wróg wiedział, co jest mocą narodu. Wiedział, że naród bez serca żyć nie może. Wiedział, że serce narodu jest w Sercu Boga. Tu tkwi istotny sens zbrodni. Zabić Polski nie zdoła nikt, kto nie zabije w niej Ducha Bożego i kto nie wyrwie z jego serca Bożego Serca. O jak wiele nauczyliśmy się na tych gruzach” (Stefan kard. Wyszyński, Zapiski z roku 1943, w: Miłość i sprawiedliwość społeczna, Poznań, 1993).   

Do tego samego aktu nawiązał później – w czasie drugiej wizyty papieskiej w Poznaniu – św. Jan Paweł II: „Po wybuchu drugiej wojny światowej pomnik ten okazał się tak niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha, że został zburzony przez najeźdźcę na początku okupacji. […] Moi drodzy, trzeba było to powiedzieć na tym właśnie miejscu. Trzeba było to wszystko jeszcze raz przypomnieć wam, młodym, którzy weźmiecie odpowiedzialność za losy Polski w trzecim millennium. Świadomość własnej przeszłości pomaga nam włączyć się w długi szereg pokoleń, by przekazać następnym wspólne dobro – Ojczyznę” (św. Jan Paweł II, Homilia na placu Mickiewicza, Poznań, 3 czerwca 1997 roku).

3.    ODBUDOWA POMNIKA

a.    Po wojnie nastały rządy komunistyczne i nie było warunków do podjęcia odbudowy pomnika. Po 1989 roku – w miejscu, gdzie niegdyś stał ten monument – wmurowano jedynie tablicę pamiątkową.  

Idea przywrócenia Pomnika Wdzięczności odżyła dopiero w 2012 roku. Dnia 3 lutego 2012 roku ukonstytuowało się społeczne Stowarzyszenie Odbudowy Pomnika Wdzięczności, skupiające prawie 300 przedstawicieli świata nauki, kultury, różnych organizacji społecznych, zawodowych, kościelnych i wielu indywidualnych sympatyków. I odtąd to stowarzyszenie – na czele z prof. Stanisławem Mikołajczakiem – z wielkim zaangażowaniem pracuje na rzecz odbudowy pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Owocem jego prac jest zgoda na odbudowę pomnika wyrażona przez Radę Miasta Poznania dnia 18 grudnia 2012. Pod petycją w tej sprawie – skierowaną do prezydenta Miasta Poznania – podpisało się 25 tysięcy osób.

Komitet – po analizie wielu innych lokalizacji – zaproponował usytuowanie pomnika wzdłuż ulicy Jana Pawła II. Propozycję tę poparł Klemens Mikuła, generalny projektant otoczenia Jeziora Maltańskiego, wraz ze współpracującym z nim architektem Jerzym Gurawskim. Architekci ci określili lokalizację przy ul. Jana Pawła II jako „najodpowiedniejszą”, bo znajdującą się na osi Kopiec Wolności – Katedra. Samo zaś ustawienie pomnika w postaci łuku triumfalnego uznali za coś, co „wzbogaca obrzeże Malty o element wiążący się z historią, kulturą i pamięcią przekazywaną przez pokolenia”.

Pomnik ten już dawno powinien zostać przywrócony Poznaniowi i – w pierwszym rzędzie – z inicjatywy Władz Miasta. Blokowanie odbudowy Pomnika Wdzięczności w godnym dla Poznania miejscu jest smutnym obrazem dzisiejszych czasów. Gdyby Społeczny Komitet zgodził się na odbudowanie pomnika na peryferiach, gdzie przewija się niewiele osób, prawdopodobnie nie byłoby większych problemów. Problemy pojawiają się głównie dlatego, ponieważ starania dotyczą miejsca godnego; przynajmniej podobnego temu, w jakim pomnik został pierwotnie wzniesiony. Dla niektórych osób pomnik pozostaje jednak dalej „niebezpiecznym symbolem chrześcijańskiego i polskiego ducha”. Krótko mówiąc, idzie o to, jaka ma być przyszła Polska, na jakich wartościach ma się opierać.

O ważności odbudowy mówił ks. bp Zdzisław Fortuniak: „Zanim pomnik został zrealizowany, najpierw został wzniesiony duchowo, w sercach tych, którzy tę inicjatywę podjęli i przyczynili się do jej realizacji. Po latach idea wdzięczności odżyła w sercach ludzi, którzy podjęli inicjatywę przywrócenia Poznaniowi pomnika usuniętego w barbarzyński sposób. Doszła do głosu pamięć serca. Okazuje się jednak, że musi się ona przebijać. […] Trzeba zatem – kontynuować starania formalne, prawne, a także te, które dotyczą zebrania funduszy, ale trzeba równocześnie budzić ducha, w pewnym sensie leczyć zranionych, okaleczałych ludzi, jakby niezdolnych do okazania wdzięczności wobec Boga i wobec ludzi niemogących zdobyć się na pamięć serca i stąd na różny sposób starających się utrudnić realizację tej szlachetnej idei” (Pamięć serca, Przewodnik Katolicki 44, 4.11.2012).

b.    Dzisiaj chcemy wynagrodzić za profanację pomnika Serca Jezusowego przez Niemców. Pragniemy naprawić szkody wyrządzone Bogu i porządkowi moralnemu. Profanacja bowiem oznacza zawsze odebranie świętego charakteru przedmiotom i miejscom i przeznaczenie ich do użytku niesakralnego. W języku kościelnym używamy także słowa „zbezczeszczenie”, które oznacza zamierzone znieważenie świętości i atak na cześć wobec świętej rzeczywistości. Profanacja jest obrazą Boga, dlatego należy dokonać aktu przebłagania. Zazwyczaj gest ekspiacji oznacza modlitwę o to, by Pan Bóg dał winowajcy łaskę skruchy i nawrócenia. Tutaj jednak winowajcy już nie żyją. Nasza ekspiacja polegać więc może na wynagradzaniu Bogu – poprzez uczynki pokutne, modlitwę, post, jałmużnę lub służbę potrzebującym – za grzechy tych, którzy zniszczyli Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz na wynagradzaniu za grzechy tych, którzy dzisiaj mają tego samego, bezbożnego ducha.

ZAKOŃCZENIE

Módlmy się zatem o szczęśliwą odbudowę Pomnika Wdzięczności. Panie Jezu Chryste, dziękujemy Ci, że otworzyłeś Twoje serce dla nas; że – dzięki Twojej śmierci i zmartwychwstaniu – stałeś się dla nas źródłem życia. Spraw, abyśmy obficie korzystali z tego źródła. Jezus, uczyń serca nasze według Serca Twego! Amen.